Home » Blog » Dlaczego nie powinniśmy nosić klapek

Dlaczego nie powinniśmy nosić klapek

Człowiek w klapkach nie chodzi, tylko człapie. Nie ma zresztą innego wyjścia, ponieważ podświadomie nie chce zgubić tego, co ledwie trzyma się jego stóp. Nie dość, że wcale nie wygląda estetycznie, to jeszcze naraża zdrowie całego swojego układu ruchu. A do tego ten dźwięk stopy odbijającej się o podeszwę…

Wielbiciele klapek jako argumenty za ich noszeniem podają często: przewiewność oraz łatwość wkładania i zdejmowania tego rodzaju „obuwia”. Niestety: są nieświadomi, że chodzenie w klapkach ma bardzo negatywny wpływ na ich ciało. Chociaż uskarżają się na bóle nóg, bioder i kręgosłupa, to nie wyciągają wniosków, że przyczyną tych dolegliwości mogą być właśnie ich ulubione klapki. Gdyby tylko mogli poobserwować się z boku, z pewnością by ten związek dostrzegli.

Wystarczy latem usiąść na ławce w jakimś ruchliwym punkcie miasta i poobserwować sposób, w jaki ludzie się poruszają. Przechodnie w butach trzymających się pięty poruszają się lżej, skoczniej, jak gdyby łatwiej. Ci w klapkach pochylają natomiast ciała lekko do przodu, ciągnąc za sobą stopy, do których przyczepione są klapki. Żeby ich nie zgubić, starają się przytrzymać „obuwie” palcami, które wykonują dodatkową pracę: ściskają się i podwijają, żeby przenieść podeszwę z miejsca na miejsce.

Nie jest to jednak jedynym problemem związany z noszeniem klapek. Zebraliśmy i przedstawiamy poniżej aż osiem argumentów przeciwko noszeniu klapek, crocksów, japonek i birkenstocków oraz wszystkich innych modeli do nich podobnych.

 

1. Brak ochrony przed urazami

Tak naprawdę klapek nie można nawet nazwać obuwiem, ponieważ w ich wypadku ochrona stóp sprowadza się do zabezpieczenia przed skaleczeniem jedynie podeszwowej części.

Tymczasem najważniejszy w stopie jest sprawny staw skokowy. Noszenie klapek nie zapewnia temu najmniejszemu i najbardziej skomplikowanemu stawowi naszego układu ruchu żadnego bezpieczeństwa. Wręcz przeciwnie: przez konieczność przytrzymywania podeszwy staw skokowy jest narażony na niestabilność, a nawet urazy o wiele poważniejsze.

 

2. Niebezpieczeństwo potknięcia się

Noszenie klapek jest niebezpieczne w momencie potknięcia się, bo mózg – zamiast uruchomić odruch odzyskiwania równowagi – skupia się na kurczowym przytrzymaniu podeszwy. Chociaż potykająca się osoba ma wolne ręce i sporo możliwości przytrzymania się i zapobiegnięcia upadkowi, to jednak pada na ziemię, po czym „zwycięsko” unosi nogi do góry, jakby chciała się pochwalić, że klapki pozostały na swoim miejscu…

 

3. Niekorzystny wpływ na mięśnie, stawy i unerwienie

Noszenie klapek pogłębia i przyspiesza rozchodzenie się kości śródstopia: stopy muszą przecież przenieść podeszwę z miejsca na miejsce, a wtedy mięśnie rozszerzają się poprzecznie, by zwiększyć powierzchnię biorącą udział w tej czynności. Zależnie od miejsca umocowania paska klapek palce muszą się albo rozczapierzyć, albo mocno zacisnąć.

Każdy z tych ruchów powtarzany tysiąckrotnie w ciągu dnia prowadzi do skrócenia rozcięgna podeszwowego, skrócenia ścięgien i mięśni stawu skokowego, ograniczenia procesu przetaczania stopy. Krótko mówiąc: do nadwyrężania mięśni i ścięgien stopy, co prowadzi do ich osłabienia. A co za tym idzie – powoduje powstanie deformacji stóp i palców lub pogłębia te już istniejące. A przecież wiemy, że jaka kondycja stóp, taka kondycja kręgosłupa.

 

4. Szkodliwe oddziaływanie na biodra, kolana i kręgosłup

Jak szkodliwy wpływ mają klapki na układ ruchu, pokazuje choćby przykład znanego niemieckiego piłkarza Marcela Schmelzera. Jak się okazało, doskwierający mu ból w zginaczach stawów biodrowych był skutkiem zbyt częstego noszenia klapek, co na jakiś czas wyeliminowało tego zawodnika z gry. Po tym wszystkim lekarze, rzecz jasna, zabronili mu je nosić.

Już przed pięcioma laty naukowcy z Uniwersytetu Auburn w Alabamie stwierdzili, że spazmatycznie zagięte palce próbujące przytrzymać klapki mogą być powodem bólu stóp, nóg, a nawet całego kręgosłupa. Dziś dla wszystkich dobrych ortopedów i podologów jest czymś oczywistym, że klapki – podobnie zresztą jak buty na obcasach – są dla stóp i całego układu ruchu istną torturą. Jedną z głównych przyczyn jest choćby fakt, że stopy człowieka żyjącego w miastach XXI wieku niewiele już potrafią. I właśnie dlatego wymagają obuwia, które je odpowiednio chroni i wspiera.

Żaden ortopeda ani podolog nie będzie miał oczywiście nic przeciwko przejściu w klapkach czy japonkach od leżaka w ogródku do łazienki, czy spacerowi po rozgrzanym piasku nadmorskiej plaży. Obuwie musi odpowiadać swemu przeznaczeniu: sportowe wkładajmy na trening, gumowe – by ochroniły stopy przed przemoczeniem. A trepy wybierzmy… gdyby zaszła potrzeba wejścia do obory (ponoć w tym właśnie celu wymyślili je Holendrzy).

Przed kupnem następnej pary butów zastanówmy się więc dobrze, jakie tak naprawdę będzie ich przeznaczenie.

 

5. Rogowacenie skóry pięt

Następną wadą noszenia klapek jest rogowacenie pięt. Ich skóra uderzana tysiące razy w ciągu każdego dnia musi się przed tymi uderzeniami jakoś bronić. Mechanizmem obronnym jest w tym wypadku intensywne rogowacenie.

Absurdem jest fakt, że aby latem zaprezentować tzw. „zadbane stopy”, wiele osób za pomocą przeróżnych tarek i żyletek pracowicie usuwa naskórek z pięt. Taka praktyka połączona w dodatku z noszeniem klapek znacznie przyspiesza i tylko jeszcze pogłębia proces rogowacenia. Pewnego dnia, gdy skóra jest stwardniała i zupełnie pozbawiona swojej elastyczności, od któregoś kolejnego uderzenia twardej podeszwy „obuwia” nietrzymającego się stopy, musi pęknąć.

Do najgorszego typu obuwia zaliczamy wszelkiego rodzaju klapki: zarówno domowe kapcie skórzane, tak popularne u nas „zakopianki”, jak i trepy czy buty typu Birkenstock, które mają wyjątkowo ostre i twarde krawędzie.

 
 

6. Nienaturalne ruchy palców

Zasadniczo w trakcie przetaczania stopy buty powinny się trzymać pięty. W wypadku klapek oraz japonek tylko jeden bądź dwa paski przytrzymują podeszwę przy stopie. Palce zaciskają się na chwytaczu oddzielającym paluch i drugi palec lub mocno wyginają w stawach podstawnych do góry, aby móc przenieść podeszwę do przodu. W efekcie ścięgna palców się przykurczają, a mięśnie stawu skokowego często ulegają skróceniu.

Systematyczne noszenie klapek może spowodować nawet trwałe deformacje palców. Najczęstszymi są palce młotkowate lub krogulcze (szponiaste). To nie tylko wygląda nieestetycznie, lecz także może wywoływać ból, szczególnie podczas noszenia zakrytego obuwia. Pozginane palce będą mieć za mało miejsca, a tarcie i ucisk materiału, z którego obuwie jest wykonane, doprowadzą do powstawania bolesnych i trudnych do wyleczenia modzeli oraz odcisków.

 

7. Używanie materiałów szkodliwych dla zdrowia i środowiska

Materiały, z których wykonane bywają klapki, zwłaszcza miękkie tworzywa sztuczne czy plastik lub guma, są lekkie, miękkie, nieraz bardzo kolorowe i… bardzo szkodliwe.

Testy przeprowadzone w niemieckich laboratoriach pozwoliły przeanalizować skład różnych modeli odkrytego obuwia ze wszystkich półek cenowych. Wykazały one, że połowa badanych produktów zawierała stosunkowo wysoki poziom metali ciężkich, rozpuszczalników lub wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (WWA). Wszystkie te składniki – a szczególnie WWA – uchodzą za rakotwórcze.

Za nieprzyjemny zapach klapek odpowiedzialne są rozpuszczalniki, które służą zmiękczaniu materiału. Wiadomo też, jak trudne do utylizacji i jak szkodliwe dla środowiska są metale ciężkie. Najbardziej szokujące jest jednak to, że w połowie badanych modeli klapek znajdowały się składniki, które potencjalnie mogą wywoływać nowotwory.

Niemiecki instytut, którego zadaniem jest ocena ryzyka w dziedzinie ochrony zdrowia konsumenta (Stiftung Warentest), ostrzega zwłaszcza przed noszeniem klapek przez dzieci. Trujące chemikalia, którymi nasączone są tego rodzaju produkty, mogą z łatwością przenikać przez skórę w głąb organizmu dziecka. Trzeba pamiętać, że dziecięca skóra jest zwykle bardzo delikatna, a jej bariera immunologiczna – dość słaba.

Niemiecki instytut badający wpływ różnych produktów na środowisko (Öko-Test) ostrzega, że związki chemiczne znajdujące się w klapkach w procesie spalania śmieci zmieniają się w trujące dioksyny obciążające zarówno nas, ludzi, jak i nasze środowisko. Już choćby to powinno zniechęcić świadomych konsumentów do kupowania klapek.

Zmiękczacze plastiku mogą również powodować szkody zdrowotne. Wspomniany Öko-Test znalazł je w klapkach marek takich jak Tommy Hilfiger, O’Neill i Michael Kors. We wszystkich trzech modelach specjaliści znaleźli 2-Phenyl-2-propanol, który zgodnie z opinią Niemieckiego Instytutu do Spraw Oceny Ryzyka (BfR) również zagraża naszemu zdrowiu. Szczególnie niebezpieczna jest jednak inna substancja odkryta przez ekspertów z Öko-Test.

W czasopiśmie „Öko-Test” w lipcu 2017 roku na klapkach nie pozostawiono suchej nitki.Druzgoczącą opinię na temat klapek wyraził też Stiftung Warentest. Pierwsi producenci trujących klapek (Primark, Cedarwood State Black M.) już zareagowali i wycofali je z rynku. Stiftung Warentest zaleca też swoim czytelnikom niekupowanie obuwia, które dziwnie pachnie.

  

8. Higiena

Stopy ludzi noszących klapki wystawione są według Uniwersytetu w Miami na działanie wielu bakterii. Badania tam przeprowadzone wykazały, że na kilku centymetrach kwadratowych jednego klapka znajduje się ponad 18 tys. bakterii, w tym bakterie kałowe. Przez pęknięcia naskórka oraz małe rany bakterie te mogą się przedostawać do naszego organizmu.

Kto podczas kąpieli słonecznej na plaży zechce skorzystać z publicznej toalety i wejdzie tam w klapkach, z pewnością źle na tym wyjdzie. To, że klapki nie chronią przed zarazkami i bakteriami, jest oczywiste ze względu na tak minimalną ich powierzchnię. Na dodatek tego rodzaju „obuwie”, szczególnie z tworzywa sztucznego, utrzymuje na powierzchni skóry ciepło i wysoką wilgotność, stwarzając bakteriom i zarazkom świetne warunki do rozmnażania się.

W ten sposób użytkownik klapek może się dorobić nie tylko „niewinnej” grzybicy. Naukowcy z Miami pod przewodnictwem mikrobiologa Philipa M. Tierno Jr. odkryli na powierzchniach klapek również bakterię Staphylococcus Aureus (gronkowiec złocisty). Może ona wywoływać owrzodzenia i produkuje potencjalnie śmiercionośne trucizny.

 

Jaka jest alternatywa do klapek?

Domowe obuwie jest równie ważne, jak to, w którym chodzimy na spacer czy do pracy. Prawidłowe i zdrowe dla stóp zapewnia im właściwą amortyzację oraz stabilność.

Pacjentom, którzy twierdzą, że chodzą po domu w klapkach wygodnych i dobrej jakości, zalecamy wizytę u szewca, który doszyje do ich klapek pasek nakładany na piętę. Dopiero dzięki takiemu przystosowaniu domowe klapki staną się obuwiem naprawdę bezpiecznym.

To samo można zrobić z klapkami letnimi. Latem z pewnością najlepiej się sprawdzą sandały z materiałów dobrej jakości. Najważniejsze są – jak we wszystkich innych butach – dobra amortyzacja i możliwość zginania w miejscu, gdzie znajdują się główki kości śródstopia.

Chodzenie po domu na bosaka lub w skarpetkach jest zdecydowanie o wiele zdrowsze niż człapanie w starych kapciach czy szuranie w klapkach. Co prawda chodzenie w skarpetkach może być niebezpieczne ze względu na wysokie ryzyko poślizgnięcia się, ale na rynku dostępnych jest wiele modeli ze specjalną gumą antypoślizgową (również dla dorosłych).

 

Czy chodzenie w klapkach nie przypomina chodzenia boso?

Komuś, kto twierdzi, że stopy w klapkach są odpowiednio wietrzone, a zginanie palców podczas chodzenia w nich ma pozytywny wpływ na mięśnie stóp, gdyż je aktywuje, odpowiadamy: chodzenie w klapkach czy japonkach zupełnie nie przypomina chodzenia boso! Mało tego, jest wręcz przeciwnie, ponieważ dochodzi do swego rodzaju zamiany ról: to nie buty służą stopom, tylko stopy butom.

Jeśli ktoś chce podczas chodzenia w butach czuć się tak komfortowo, jakby biegał boso, polecamy tzw. buty minimalistyczne lub buty barefoot. Stopa w nich nie jest niczym ograniczona, więc może wykorzystywać wszystkie swoje naturalne możliwości: używać wszystkich mięśni do prawidłowej amortyzacji i optymalnego gospodarowania energią.

Blog

10 najczęstszych błędów przy pielęgnacji stóp

Wielu naszych pacjentów cierpi z powodu problemów ze stopami, do których sami się przyczynili. Samodzielna pielęgnacja stóp w domu, aby nie zaszkodziła, wymaga przestrzegania pewnych reguł.

Czytaj dalej

Blog

Czy lakier do paznokci może być przyczyną chorób i nadwagi?

Malujesz sobie paznokcie regularnie i nawet nie podejrzewasz, co tak naprawdę sobie na nie nakładasz? Nic dziwnego. Kolorowe buteleczki często nie posiadają żadnych etykiet ze składem.

Czytaj dalej

Blog

9 sposobów na zimne stopy

Kiedy temperatura na zewnątrz spada, nasze stopy często zmieniają się w bryłki lodu. Niezależnie od tego, gdzie jesteśmy – w biurze, na przystanku autobusowym, a nawet w łóżku: chłód promieniuje od stóp, ogarniając całe nasze ciało.

Czytaj dalej

Blog

Jak właściwie zadbać o stopy dzieci?

Stopy dzieci są bardzo wrażliwe. Jak wesprzeć zdrowy rozwój dziecięcych stóp i uniknąć typowych błędów, pokazujemy w naszym artykule.

Czytaj dalej

Zadzwoń Napisz